Obama korzysta z Salesforce.com do pracy z Big Data.

W 2012 roku grupa specjalistów Baracka Obamy musiała obsłużyć 5.7 mln e-maili i zapytań, które napływały w trakcie dwóch miesięcy kampanii. Czy Salesforce dał sobie radę?

Musieli rozdzielić $100 mln dochodów miesięcznie pomiędzy 50 osobnych organizacji państwowych oraz uporządkować $52 mln wydatków i 7 000 wydarzeń. Co więcej, były to pierwsze wybory po zaprezentowaniu iPada oraz ogromnym wzroście popularności Facebooka (w latach 2008-2012 liczba aktywnych użytkowników wzrosła o 850ml). Możliwość interakcji, obserwowania, komentowania i zadawania pytań w kilka sekund mogła stać się głównym wrogiem lub sprzymierzeńcem re-elekcji.

Big Data, a więc ogromna ilość danych jaka krąży w Internecie, wykorzystywana jest już powszechnie w życiu codziennym większych miast na całym świecie. Salesforce.com wykorzystuje te dane, porządkuje je, aktualizuje i wyciąga wnioski na ich podstawie, aby użytkownik mógł obserwować sytuację bazując na najświeższych informacjach i podejmować odpowiednie decyzje na ich podstawie. Prawdopodobnie dlatego była to jedna z platform wykorzystanych podczas kampanii Baracka Obamy w 2012 roku.

Właściwie, platforma Salesforce.com odniosła tak wielki sukces, że użyta została nie tylko do samej kampanii, ale również do samych rządów w agencjach D.C. oraz w prawie każdym stanie w USA. Cloud Computing zawitał już w Białym Domu, a przecież dostępny jest  w każdym innym komputerze na całym świecie.

O sukcesie Obamy z Salesforce.com dowiesz się więcej oglądając poniższy krótki film: